Czerwona jaskółka czy Madame? Wieczór w kinie

Drogie Panie, jedziemy we wtorek do kina lecz jeszcze nie wiemy na co. Wybór należy do Was. Proponuję dwa filmy – jeden lekki, łatwy i przyjemny z motywem Kopciuszka,  a drugi…  cóż, zobaczcie same.

Piszcie proszę w komentarzach, który film chciałybyście zobaczyć.

„Madame” Jak przypadkiem zostać damą. 20:00

Ten film zaspokoi nasze marzenia z dzieciństwa o przystojnym, dobrym, mądrym i bogatym mężczyźnie, który kocha nas za to, że jesteśmy sobą…

„Czerwona jaskółka” Cenią tylko to, co potrafisz dla nich zrobić. 20:45

Jeśli nie bawią Was filmy, które są kolejna wersją baśniowego romansu, to proponuję coś z innej bajki 🙂

Więcej światła!

„Ostatnie słowa Goethego brzmiały: „Więcej światła!”
Od kiedy wyczołgaliśmy się z mułu ten okrzyk nas jednoczył. Więcej światła, słońca, pochodni, świec, neonów. Światła , które wygna ciemność z naszych jaskiń, rozświetli drogi i wnętrza lodówek, powodzi świateł na stadionach i latarek do czytania pod kołdrą. Światło to coś więcej niż waty, to metafora. Twoje słowo jest latarnią dla moich stóp, gniew przeciwko śmierci światła. Prowadź mnie światło przez ciemności. Noc jest ciemna a do domu daleko. Prowadź mnie, powstań i świeć, nadeszło Twoje światło. Światło to wiedza, światło to życie, światło to światło.”
Chris Stevens
Czwartkowe wieczory z „Przystankiem Alaska”

Plan B jest do D?

Mówi się aby nie oceniać książki po okładce. W przypadku filmu taką okładką chyba jest zwiastun.

Wybrałyśmy się do kina i miło spędziłyśmy czas, co zawdzięczamy sobie… Były zakupy przed, napoje (bez)alkoholowe i przekąski (nie)zdrowe, zrobiłyśmy sobie fotki aby być trendy 😉 A sam film? Jeśli wybieracie się do kina aby go obejrzeć, to powiemy tylko tyle…. zwiastun jest super, a reszta pozostaje milczeniem…

Do zobaczenia na następnym seansie, może zdarzy się cud i będą emitować adaptację jednej z książek Virginii Woolf… albo wyświetlą świetny film z 2010 r. „Dorian Grey” lub coś Kieślowskiego? Hmmm… marzenia……..

P.S. Na sali kinowej były same kobiety. Mężczyźni chyba czytają recenzje… z uwagą.